Najwybitniejszy „Chłopak z Sosnowca”…

Chłopak z Sosnowca – Tadeusz Heftman. Bez Niego nie byłoby łączności Armii Krajowej w okupowanej przez Niemców i Sowietów Polsce oraz łączności Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie z Komendą Główną AK. Nie byłoby rewelacyjnych „Pipsztoków”, cenionych m.in. przez brytyjskie, amerykańskie i francuskie służby specjalne najlepszych „szpiegowskich” radiostacji dalekiego zasięgu. Pionier krótkofalarstwa polskiego. Współdziałał w złamaniu niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigma”. Wybitny Polak. Wybitny Sosnowiczanin.

Dzięki Niemu propagandowe hasło „Sosnowiec łączy” może nabrać pełnego blasku. Problem w tym, że prezydentowi Arkadiuszowi Chęcińskiemu Tadeusz Heftman „nie pasuje”. Może Sosnowiczanie go przekonają?

 

Tak wygląda jeden z „pipsztoków” Tadeusza Heftmana.
Źródło: ABW</a.

Od kilku lat staram się o godne upamiętnienie najwybitniejszego „chłopaka z Sosnowca” który wpłynął istotnie nie tylko na losy Polski, ale także świata. Pisałem prośby i petycje do prezydenta Arkadiusza Chęcińskiego, jego „teczkowego” – ówczesnego przewodniczącego Rady Miejskiej Mateusza Bochenka (to obecny, pajacowaty poseł), do Rady Miejskiej Sosnowca. Przez blisko półtorej godziny prosiłem o to na osobistym spotkaniu z przyjacielem prezydenta, jego I zastępcą Zbigniewem Byszewskim. Jeszcze więcej czasu spędziłem, orędując za Heftmanem i Cichociemnymi z Sosnowca (Ich też Chęciński nie cierpi) z szefem jego ekipy pracującej nad propagandową „wielkością” Chęcińskiego jako prezydenta wszechczasów. Wszystko na nic.

12 października br. skierowałem do radnych „List otwarty” (treść poniżej). Bezskutecznie. Chęciński mnie nie cierpi, w związku z tym Tadeusz Heftman nie zasługuje na upamiętnienie – taką poufną, nieoficjalną informację dostałem z sosnowieckiego Urzędu Miejskiego. Ręce opadają, jak bardzo prezydent z Platformy Obywatelskiej może deptać historię z miałkich, ambicjonalnych, małostkowych powodów…

Pojawiła się właśnie iskierka nadziei na zmianę szkodliwej dla miasta postawy prezydenta Checińskiego – który zamiast łączyć nie ustaje w codziennych wysiłkach, aby dzielić…

Oto Pan Mateusz Wiatr, znany sosnowiecki społecznik, zainicjował publiczną zbiórkę podpisów pod petycją w sprawie upamiętnienia Tadeusza Heftmana. Gorąco zachęcam do kliknięcia w link i oddanie popierającego głosu!

Niech za uzasadnienie tej zachęty posłuży treść mojego „Listu otwartego” do radnych Rady Miejskiej z Sosnowca z 12 października 2020, na który nawet nikt nie raczył odpowiedzieć. Więcej informacji o Tadeuszu Heftmanie – na stronie elitadywersji.org

 

*     *     *     *     *

 

Szanowne Panie / Szanowni Panowie

Radni  Rady Miejskiej Sosnowca

 

LIST  OTWARTY

w sprawie upamiętnienia inżyniera Tadeusza Heftmana

pioniera krótkofalarstwa w Polsce,

wybitnego konstruktora radiostacji, urządzeń łączności, szyfrażu/deszyfrażu

dla Sztabu Głównego Wojska Polskiego, Sztabu Naczelnego Wodza,

Armii Krajowej, Cichociemnych oraz agentów SOE w okupowanej Europie

 

 

Wielce Szanowne Panie, Wielce Szanowni Panowie,

Radni Rady Miejskiej Sosnowca

 

Ośmielam się skierować do Państwa ten list otwarty w sprawie upamiętnienia – niestety zapomnianego – wybitnego Sosnowiczanina, inżyniera Tadeusza Heftmana. Niestety, kierowane przeze mnie od kilku lat pisma i apele do prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego, w sprawie upamiętnienia sosnowieckich Cichociemnych – żołnierzy Armii Krajowej w służbie specjalnej, a także w sprawie upamiętnienia inżyniera Tadeusza Heftmana – są arogancko ignorowane. Podobnie zignorowano – wbrew prawu – skierowaną przeze mnie petycję w tej sprawie do prezydenta miasta.

Fundacja dla Demokracji od 2016 roku realizuje projekt „CICHOCIEMNI”, którego fundamentalnym celem jest upamiętnienie 316 Cichociemnych, a także budowa kompendium wiedzy o 316 Cichociemnych spadochroniarzach  Armii Krajowej – elitadywersji.org

W trakcie moich działań udało się ustalić wiele nieznanych dotąd faktów, związanych z historią Cichociemnych – żołnierzy Armii Krajowej w służbie specjalnej.

Tadeusz Heftman, urodził się w 1906 w Sosnowcu, zmarł w 1995 w Londynie (Wielka Brytania). Był inżynierem radiotechnikiem, pionierem krótkofalarstwa w Polsce. Jako pierwszy Polak, przy pomocy radiostacji własnej konstrukcji nawiązał z Sosnowca łączność z zagranicą: 6 grudnia 1925 z Holandią, w kwietniu 1926 z USA. Stał się tym samym pionierem krótkofalarstwa polskiego. Działał w Komitecie Szkolenia Młodzieży w Radiotechnice w Sosnowcu – jednej z najstarszych organizacji radioamatorskich w Polsce.

Absolwent Institut National Polytechnique de Grenoble (Francja), wybitny konstruktor radiostacji wojskowych, m.in. dla Oddziału II (wywiad) Sztabu Głównego Wojska Polskiego. Był głównym konstruktorem Wytwórni Radiotechnicznej AVA w Warszawie, utworzonej przy wsparciu polskiego wywiadu. M.in. zaprojektował radiostacje krótkofalowe dużej mocy dla Sztabu Głównego Wojska Polskiego – w tajnym ośrodku w Pyrach, wówczas pod Warszawą.

Współdziałał w złamaniu niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigma”, m.in. wraz ze swymi przyjaciółmi: braćmi Danielewiczami budując maszynę szyfrującą „Lacida” oraz kopie niemieckiej „Enigmy”. Kod „Enigmy” złamali trzej polscy matematycy – Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski, ale korzystanie z tego odkrycia było możliwe dzięki wyprodukowaniu kopii „Enigmy” przez Wytwórnię AVA.

Jako główny konstruktor Wytwórni Radiotechnicznej AVA przyczynił się do wyprodukowania polskiego sprzętu łączności, z zastosowaniem nowatorskich rozwiązań, dla Wojska Polskiego, w tym dla Marynarki Wojennej – radionadajniki III B.13 dla okrętów podwodnych ORP „Orzeł” i „Sęp”, polskiego lotnictwa – samolotowe stacje radiotelefoniczne typu N2L/O, także dla policji, Straży Granicznej, Polskiego Radia.

Po wybuchu II wojny światowej skonstruował w Stanmore pod Londynem radiostacje dalekiego zasięgu dla Sztabu Naczelnego Wodza. Jako główny konstruktor Polskich Wojskowych Warsztatów Radiowych w Stanmore był także konstruktorem rewelacyjnych radiostacji typu AP (zwanych „pipsztokami”) i odbiorników OSB dla Cichociemnych oraz agentów SOE – Special Operations Executive  w okupowanej Europie.

Jeden z pierwszych egzemplarzy zabrał ze sobą gen. Władysław Anders w kwietniu 1942, w podróży z Londynu do Uzbekistanu. Posłużyła m.in. do łączności pomiędzy Stanmore a Taszkientem. W 1943 wyprodukowano 543 radiostacje, w 1944 aż 1000 radiostacji różnych typów. Co najmniej 600 przekazano brytyjskiemu wywiadowi MI6 oraz SOE, trafiły także do francuskiego Resistance oraz francuskich służb specjalnych DSR/SM. Ok. 400 radiostacji zrzucono na potrzeby Armii Krajowej (więcej informacji – http://elitadywersji.org/tadeusz-heftman)

Dzięki Tadeuszowi Heftmanowi możliwa była łączność Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie z Komendą Główną Armii Krajowej    w Polsce oraz pomiędzy komendami okręgów AK – a także łączność Armii Krajowej w okupowanej Polsce. Łączność ta funkcjonowała dzięki konstrukcjom inż. Tadeusza Heftmana.

Jest nadzwyczaj wskazane, aby upamiętnić tak wybitne dokonania. Ufam, iż Panie i Panowie Radni zechcą zrozumieć, iż Tadeusz Heftman jest co najmniej jednym z najwybitniejszych postaci związanych z Sosnowcem, zatem zbędne jest wskazywanie argumentów uzasadniających celowość Jego upamiętnienia.

Pragnę dodać, że obecnie Pan Prezydent R.P. rozważa nadanie Tadeuszowi Heftmanowi wysokiego odznaczenia państwowego, natomiast Sejm R.P. niebawem podejmie decyzję w sprawie ustanowienia roku 2021 Rokiem Tadeusza Heftmana.

Uprzejmie proszę Panie i Panów Radnych, aby zechcieli upamiętnić Tadeusza Heftmana – Sosnowiczanina, wybitnego Polaka, który wpłynął na przebieg II wojny światowej, dzięki któremu Polacy mogli znacznie efektywniej walczyć o wolność, walczyć z okupantami w szeregach Armii Krajowej.

z wyrazami szacunku

Ryszard M. Zając

prezes Fundacji dla Demokracji